HEBDÓW


     SŁYNĄCA Z ŁASK MATKA BOŻA W HEBDOWIE


 FIGURA MATKI BOŻEJ Z HEBDOWA 

RZEŹBA ma wysokości 124 cm, 40 cm szerokości, 25 cm głębokości, przedstawia Maryję w całej postaci. Figura posiada dość wysoki cokół wieloboczny dostosowany w formie do kształtu dolnej partii postaci. Maryja na lewej ręce trzyma Dzieciątko Jezus, w prawej dłoni berło. Matka Boska odziana jest w długą, sięgającą stóp suknię oraz szeroki płaszcz spływający z jej ramion, nadto owinięta jest szalem. Dzieciątko Jezus natomiast owinięte jest w partii bioder i nóg szatą odsłaniającą jednak w sposób charakterystyczny drobną uniesioną lewą stópkę. Figura przyścienna, z tyłu wydrążona wykonana została z drzewa lipowego. Jest w całości pokryta polichromią i złoceniami. Wyraz twarzy Madonny jest pełen dostojeństwa. Dzieciątko Jezus trzyma w lewej rączce jabłko królewskie (symbol władzy), prawą zaś wskazuje na Matkę. W tym geście mówi nam byśmy się nie czuli osamotnieni ponieważ mamy Jego Matkę. Głowę Matki i Dzieciątka od niepamiętnych czasów zdobią korony wykonane ze srebra i częściowo złocone oraz wysadzane szlachetnymi kamieniami.

                      
                       Matka Boska z Hebdowa z 1400 roku.

    W gablotach znajdują się wota ofiarowane Matce Bożej, większość z nich współczesne, ponieważ stare w przeszłości zostały zrabowane przez zaborcę i okupanta I i II wojny światowej oraz w 1983 roku dokonano kradzieży. Historycy sztuki zaliczają rzeźbę do Madonn z typu krakowskiego (J.E.Dudkiewicz „ Małopolska rzeźba średniowieczna 1300 – 1450”, Kraków 1949, str. 115-116). Prof. J. Dutkiewicz napisze:" Madonna z Hebdowa przedstawia wspólną odmianę z Madonną z Racławic olkuskich, a obie pochodzą od wspólnego archetypu. Na te ostatnią możliwość wskazywałyby trafnie przez J. Szablowskiego zauważone analogie - przy omawianiu figury z Racławic – z Madonną z Kościoła św. Marcina w Jaworze. Figura z Hebdowa opracowana jest znacznie staranniej od racławickiej, z zachowaniem ogólnych cech typu krakowskiego, co uderza szczególnie w prowadzeniu fałdów. Czas powstania ok. 1400 roku..." Matka Boska-Pani Hebdowska czczona była przez wieki przez Zakon norbertański, który w swej duchowości ma szczególną troskę o Eucharystię i Matkę Jezusa. Klasztor norbertański przetrwał do roku 1819, kiedy to dekretem urzędników carskich (opactwo znajdowało się wówczas w zaborze rosyjskim ) nastąpiła kasacja i przejęcie dóbr przez okupanta . Wtedy to wywieziono z Hebdowa niezwykle cenne zbiory biblioteki klasztornej.
   Po kasacji Zakonu w 1819r., tę troskę przejęli duchowni diecezjalni wraz z ludem Hebdowa i Starego Brzeska. W 1832 r.- organizują duszpasterstwo parafialne wnosząc do klasztoru drugie wezwanie ŚW.APOSTOŁÓW PIOTRA i PAWŁA, Z rozebranego w Starym Brzesku kościoła przenoszą obraz Matki Boskiej Starobrzeskiej, obraz Św. Apostołów Piotra i Pawła namalowanych na desce oraz cztery konfesjonały barokowe . A od roku 1949 cześć oddają Księża Pijarzy wraz z wiernymi parafii Hebdów i okolic (m.in. Grobla, Ispina, Nowe Brzesko....). 

Opracował ks. mgr Józef Ostręga .






Hebdowski Proboszcz ks. mgr Józef Ostręga



         
..................................................................................................................................................................
   Sześć wieków temu według różnych podań przyniosły Cię Maryjo fale Wisły i tu w tym hebdowskim klasztorze pozostałaś i jesteś do dziś skarbem i sercem tej świątyni.



            Ileż to razy w ciągu w tych sześciuset lat nasi przodkowie i my sami przychodziliśmy tutaj jak przerażone, zagubione we mgle bezradności dzieci, a ty jak najczulsza Matka ofiarowałaś swą nieustającą pomoc. Ile razy utrudzeni pracą, słabi, chorzy poranieni grzechami, my pielgrzymi tej ziemi przychodziliśmy przynosząc dźwigane przez nas krzyże by przez Twoje pośrednictwo ofiarować je Bogu. Ile razy radowałaś się naszą radością błogosławiąc nowe rodziny, nowe życie i pocieszałaś nas w naszym smutku żegnając odchodzących do wieczności.



            Dziś Maryjo niejako zastępujesz z ponad ołtarza w swej nowej bliźniaczej figurze, poświęconej przed chwilą przez księdza Infułata Jerzego, Twojego wielkiego czciciela, który jak wiemy w tym roku obchodzi 60-tą rocznicę swojego kapłaństwa, a którego losy od dzieciństwa splatały się z naszym hebdowskim klasztorem. Swą nową postacią ubogacasz naszą świątynię, a my z radością weźmiemy cię na ramiona i gdy zabiją dzwony rezurekcyjne pójdziemy za procesją radując się ze zmartwychwstania Chrystusa, ze zwycięstwa życia nad śmiercią. Pójdziemy razem z Tobą drogami naszej parafii, gdy przyjdzie czas Bożego Ciała, dziękując Bogu za Pokarm Eucharystyczny i za piękno tego świata.



            O ukochana Pani Hebdowska, nasza Matko Pośredniczko i Orędowniczko u Boga. Przeżywamy obecnie Rok Wiary i z tej okazji szeroko otwieramy nasze serca i zapraszamy Cię w gościnę z tą wielką prośbą i nadzieją, że gdy nastąpią w niech momenty zwątpienia i barku wiary, to Ty Pani tak jak kiedyś w Kanie szepniesz swojemu synowi: - Synu, wiary nie mają, Jezu przymnóż im wiary.



Może za rok, gdy spotkamy się tu znowu (jeśli Bóg pozwoli ) Będziemy za Twoją przyczyną silniejsi w wierze, a podbudowani nadzieją i umocnieni miłością, będziemy łatwiej pokonywać trudy naszego ziemskiego pielgrzymowania do wieczności.

Autor: Ewa Taff z Hebdowa 15-08-2011 r.
........................................................................


Modlitwa do Matki Boskiej Hebdowskiej

/Modlitwa ks. Jozefa Ostręga Hebdów 1990 r./

O Ukochana Matko Boża, nasza Pani Hebdowska.
Tyś nam Królową i Matką najczulszą.
Ucz nas kochać Boga i to wszystko, co do
Wiecznej Ojczyzny nieba nas prowadzi.
Ucz nas też Kochać naszą ziemską Ojczyznę.
Dokonaj odrodzenia naszych dusz.
Dokonaj odrodzenia naszych rodzin.
Broń nas i bliskich naszych w kraju
i tych poza granicami naszej Ojczyzny
od wszelkiego niebezpieczeństwa i zła.
Dopomagaj nam o Maryjo Pani Nasza
Hebdowska Nadwiślańska Matko,
abyśmy w Tej świątyni i poza nią wielbili
Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Amen.
================================
Modlitwa do Matki Bożej Hebdowskiej




Nadwiślańska Panienko, Łaskami słynąca,
Patrzysz na nas wiernych, spokojna, milcząca.
Do Ciebie swe prośby, od lat zanosimy,
O Twoją opiekę i łaski prosimy.

Najświętsza Maryjo, Hebdowska Królowo,
Z Papieskimi Darami, Ty błyszczysz na nowo!
Masz piękny różaniec i piuskę Papieża,
Tobie swe rodziny, każdy tu powierza!

Pomagaj nam nieustannie, o to Cię prosimy,
Tobie ufamy, i w Ciebie wierzymy.
Wielu z nas zmieniło swoje obyczaje,
Dzięki nim, o Tobie wiedzą inne kraje.

Ty pomagasz nam walczyć z słabościami swymi,
Bądź zawsze z nami, o to Cię prosimy.
Paciorki różańca z wiarą przesuwamy,
Nadwiślańska Panienko – MÓDL SIĘ ZA NAMI



  (modlitwę napisała 16-10-2005 r. - Jadwiga Fularska)


================================
MODLITWA 

DO MATKI BOŻEJ HEBDOWSKEJ

MATKO BOŻA HEBDOWSKA !


Od zarania lat ujęłaś mnie Matko
pięknem Twej postaci,
obliczem pełnym dobroci,
przyciągnęłaś do Siebie
matczyną miłością.

Przychodzę wciąż do Ciebie
z dziecięcą radością,
młodzieńczą ufnością,
zawsze z głęboką wiarą
w Twe wstawiennictwo u Boga.

Dziś klękam znowu, świadom
Twej nieustannej opieki nade mną,
by powierzyć się Tobie ponownie
Matko Niepokalana, Pani Nadwiślańska.

Mam pewność, że będąc w Twych objęciach
za życia ziemskiego
w wieczności pozostanę
w ramionach Twojego Syna. Amen.


Modlitwa Ks. Infułata Jerzego Bryły w Hebdowie 8.12.2007r.
........................................................................


Nie byłam nigdy w Watykanie
I pewnie już tak pozostanie.
W Ziemi Świętej nie byłam, w Lourdes.
Ja Ciebie Boże szukam tu,
W moim codziennym małym światku.
W każdym człowieku, ptaku, kwiatku.
Szukam gdy płaczę, gdy się raduję
I ślady Twoje wciąż odnajduję
Na śniegu bieli, łąki zieleni,
W zapachu lata, w barwach jesieni,
W odgłosach burzy, graniu świerszcza,
W muzyce, w ciszy, w słowach wiersza
I w całym pięknie tego świata.
Nim jakby cząstkę nieba wplatasz
W ziemię, po której my pielgrzymi
Idziemy, życiem utrudzeni,
Dźwigając nasze ludzkie krzyże.
A każdy krzyż do nieba zbliża.
Dziś nas się tylu zebrało wraz
Więc i Ty jesteś tu, pośród nas.
Tu, w tej prastarej naszej świątyni,
Gdzie już za chwilę w chleb się przemienisz,
Byśmy się sycie mogli do woli,
W pielgrzymiej drodze nie ustawali.
Jak dobrze Panie czuć Twą obecność,
Twoją opiekę, Twoja bliskość.
Tyś zawsze przy mnie, to ja odchodzę,
Wciąż się potykam, upadam, błądzę.
A Ty mi wtedy rękę podajesz
Abym się podniósł, bym mógł iść dalej.
Ja, człowiek słaby, grzeszny i mały.
Proszę Cię Panie,- Przymnóż mi wiary!
A może wtedy wiarą bogaty
Dotknę choć rąbka Twej świętej szaty.
Może jak ślepiec oczy otworzę
Jak paralityk wezmę swe łoże
I pójdę ….. Pójdę już tylko z Tobą,
Jedyną słuszną, choć trudną drogą.
A gdy się skończy ten szlak pielgrzymi,
Gdy zostawimy trudy tej ziemi
To ja też Panie w wielkiej pokorze
Swój krzyż pielgrzymi u stóp Twych złożę
Z nadzieją, z prośbą byś nim jak kluczem
Bramy do nieba otworzyć raczył
Tam na nas czeka spokój, wytchnienie
Tam Bóg, tam miłość, tam jest SPEŁNIENIE.

Wiersz (modlitwa) Pani Ewy Taff z Hebdowa z dnia 8 grudnia 2013 r. wyrecytowany przez autorkę z pamięci, jak wszystkie inne wiersze.
---------------------------------------------------------------------------------



Ukochany Piotrze naszych czasów

Twej Świętości opisać nie sposób

Tyle wyniosłych słów o Tobie powiedziano

Tyle pięknych pieśni, wierszy napisano

Tak bym chciała wyrazić co czuję

I nie umiem…

Pozwól,

Że Ci chociaż podziękuję

Za Twe serce otwarte dla wszystkich

Że daleko, a przecież tak bliski

Z Tobą było bezpiecznie, był spokój

Choćby burze szalały hen wokół

Bo wzbudzałeś otuchę, nadzieję

Gdy ten świat w swych posadach się chwieje

I jak światło świecące w ciemności

Wskazywałeś drogę do Świętości.

Ty nas kochać, przebaczać uczyłeś

„Zło dobrem zwyciężaj” mówiłeś

Kiedy zranił Cię kulą Ali Agca

Przebaczyłeś, przytuliłeś jak brata

Pokazałeś nam sens przebaczenia

Sens cierpienia i sens przemijania

Dziś dziękuje za cudowne wspomnienia

Łzy radości i chwile wzruszenia

Za Twych dziewięć pielgrzymek do Polski

Za encykliki i za „Tryptyk Rzymski”

Za różaniec nam ofiarowany

I Twą piuskę dla Hebdowskiej Pani

Dziękuje za tajemnice światła

I tak ważne przesłania dla świata

Wszak po Twoich proroczych słowach

Nastąpiła tej Ziemi odnowa

Dziękuje Ci nasz Błogosławiony

Pielgrzymie pokoju – niestrudzony

Za miłosierdzia Bożego święto

Za ufność Marii, wprost niepojętą.

Ty, syn Polskiej Ziemi, którą tak kochałeś

Ojczyznę i siebie to jej zawierzałeś

„Totus tuus” pamiętne Twe słowa

Wciąż za Tobą powtarzam od nowa

I zawierzam się matce najświętszej

Jej matczynej, najczulszej opiece.

Umiłowany nasz Ojcze Święty

Z pod stóp Wawelu przez Boga wzięty

Na tron Piotrowy, byś w trudnym świecie

W nowe wprowadził nas tysiąclecie.

I wprowadziłeś, ze swojego krzyża

Któryś cierpliwie z pokorą dźwigał

I tak pięknie zapisałeś życia księgę

Że bóg zamknął ją wiatru powiewem

A Twe życie i Twe umieranie

W moim sercu na zawsze zostanie

A zaś w myślach, wspomnienia te snuje

Jak, Ciebie na tym świecie brakuje…

 Że dziś już wiem żeś Ty ze Świętymi, żeś w niebie

I dlatego mam tą prośbę do Ciebie

Drogą wiary szedłeś światło do końca

Gdy mnie słabą kamień grzechu z niej strąca

Ty swą barką dopłynąłeś tak pewnie

Ma łódeczka wciąż się bardzo kolebie

Pomów proszę niech nie błądzę, nie ginę

Daj mi wiosło, niech za Tobą popłynę.

Daj Miłosierdzia promyków kilka

Niechaj skrzesana dziś z nich iskierka

Nadzieją serca ludzkie ogrzeje

Umocni wiarę, gdy ta się chwieje…

Pokój i dobroć tak w nich rozpali


Aby się nigdy już nie lękali.

Autor wiersza: Ewa Taff
---------------------------------------------------------------------------
Janie Pawle II, nasz ukochany Święty.


W Wadowicach na kościelnej wieży

Stary zegar wciąż czas życia mierzy.

 I choć czas ten tak szybko ucieka

Na nas wieczność ciągle jeszcze czeka

Ty w domu Ojca, już w innym świecie

Gdzie dziś wraz z Janem XXIII –im

Spacerujesz po ogrodach raju.

Powiedz Ojcze, tam też jak tu w kraju

Kwitną bzy, pachną fiołki,

A w obłokach śpiewają skowronki?

Bo tu, na ziemi wszytka natura

W kwietniowym słońcu siły nabiera,

Aby już wkrótce z całym swym  wdziękiem

Uczcić Maryję, majowym pięknem.

Czasem deszcz co pada ku ziemi uciesze

Wraz ze słońcem tworzy kolorową tęczę,

Która niczym Miłosierdzia Bożego Promienie

Barwnym łukiem z niebem łączy ziemię.

A może Ojcze, gdy tak szliście

Z rajskich drzew opadały liście?

Anioł, jak wiatr jesienny te liście wymiata,

A one tu spadają jak gwiazdy, dla świata.

I rozjaśniają nam mroki ziemi.

Tak jak Ty Ojcze tamtej jesieni,

Gdy w październiku (pamiętna data)

Ten świat usłyszał: „Habemus Papam”

 I jak te gwiazdy na nieboskłonie

Ty wtedy Ojcze, tam w Watykanie,

Rozbłysłeś światłem prawdy, wolności

I wskazywałeś drogę świętości.

A może  w niebie teraz jest zima ?

Ścierki raju skryła śniegu pierzyna ?

Patrzysz wkoło z ośnieżonych stoków

Ciesząc oczy pięknem rajskich widoków

Mówisz: - Pozwól Boże

Pomóc temu, kto do nieba sam wspiąć się nie może,

I o moje wstawiennictwo prosi

Niechże trudy tej wspinaczki łatwiej znosi

Okaż mu Swe Miłosierdzie Panie,

Wszak tak piękne zgotowałeś tu mieszkanie!

Nie, tam w niebie, pewnie jest lato.

Chodzisz wśród pól pełnych zbóż i kwiatów,

Czasem siądziesz tak jak ty to umiesz

W zamyśleniu, w głębokiej zadumie

Wspomnisz : - Obsiewałem ziemię słowa ziarnem,

Wykiełkuje? Czy pójdzie na marne?

Może też zanucisz z nami Swoją „Barkę” ulubioną

I czekasz na nas, tam za chmur zasłoną.

Autor wiersza: Ewa Taff
...................................................................................................



Hebdowska ziemia, ziemia rodzinna

Jakże nam droga, piękna i żyzna.

Tak bliski sercu zakątek Polski,

Gdzie już od wieków klasztor hebdowski

Co się tu wznosi w Wisły zakolu,

A w nim Maryja – naszą ostoją.

Dziś Wniebowzięta, patrzy hen z nieba

Na nasze pola, tak pełne chleba.

Na żyzną ziemię, której owoce

Tu przynosimy; Zioła pachnące,

Trawy i zboża dorodne kłosy,

Co z ziaren wsianych przez nas wyrosły.

Gdy maj ozdobił łąki kwiatami,

A łany zboża pokrył kłosami,

Te rosły w górę, a w ich gęstwinie

Ptasie pisklęta miały schronienie.

Wnet, zasłuchanie w ich śpiew wspaniały,

Radośnie Bogu na źdźbłach swych grały,

A polny konik nutki  swe wplatał,

Tworząc cudowną symfonię lata.

Zaś wieczorami, już wyciszone,

Srebrne księżycem i otulone

Białym, leciutkim, miękkim woalem

Mgły nadwiślańskiej, jak ciepłym szalem

-Odpoczywały. By o poranku,

Ubrane w piękny wieniec z rumianku,

Zazdroszcząc niebu jego błękitu,

Wpięły w swe łany chabrów bez liku.

Skąpane w rosie, słońcem wygrzane,

Welonem kwiatów polnych odziane

I kołysane powiewem wiatru,

W pas się kłaniały niebu i światu.

A jak się wtedy wdzięcznie rumienią,

Tych naszych polskich maków czerwienią.

Tak dojrzewały słońcem złocone,

Brzemienne chlebem, aż pochylone.

Pielęgnowane rąk naszych pracą,

Wdzięczne, po stokroć nam się odpłacą.

I wnet się zmienią w bochenek chleba

By nas posilać w drodze do nieba.

A dziś splecione w tym wieńcu, który

Jest dziękczynieniem za cud natury.

Potęgę życia i ogrom wdzięku

Uśpione w każdym małym ziarenku.

Czy potrafimy dar ten docenić?

Dziękować  Stwórcy, chlebem się dzielić

Z tymi co tego chleba nie mają

I w nędzy głodu gdzieś umierają

Błagając Boga, ludzi o litość.

Gdy u nas plonów taka obfitość…

A może to jest znak dla nas z nieba

Gdy Bóg nam czasem ujmuje chleba?

Pouprawiajmy ugory duszy,

By kiedy Bóg tam ziarno swe rzuci,

Wzrastało piękne i dało plony,

Jak te ojcowskie, żyzne zagony.



Trzymamy w dłoniach pęki pachnące,

Gorące latem , sierpniowym słońcem.

Dziś Matce Zielnej je przynosimy,

Wdzięczni za plony, tej naszej ziemi.

Plony z Pławowic, plony z Gruszowa

I z okolicy i tu z Hebdowa.

Choć czasem wiatrem, gradem ranione

Ręką kapłana dziś poświęcone.

Ich woń kadzidłem w niebo się wznosi

I Ciebie Pani pokornie prosi.

Niechaj zatknięte w naszych obejściach,

Precz oddalają wszelkie nieszczęścia.

Niech omijają nas wichry, gromy.

I nasz dobytek i nasze domy.

A jeśli taka jest Boża wola

Uchroń też matko, te żyzne pola,

By ciała nasze chlebem karmiły,

A pięknem kwiatów zmysły cieszyły.

Dziś ta świątynia ich woni pełnia.

Ty nam błogosław Matuchno Zielna.

By w naszej drodze, drodze do nieba

Nie brakło nigdy dla duszy chleba.



Hebdów, 15.08.2011r.



Autor wiersza

Ewa Taff z Hebdowa

========================================================================= 



 Poniżej wiersz z 17 maja 2009 r.
Pani Ewy Taff z Hebdowa.
Uroczystość poświęcenia obrazu Matki Bożej Starobrzeskiej.
  
Ta świątynia nad Wisłą

To takie miejsce wybrane

W niej bije serce Hebdowa

W niej obraz Matki Kochanej


Znalazł przed laty schronienie

Gdy ocalały z pożogi

Kościółka w Starym Brzesku

Trafił w jej święte progi


Tu wraz z Panią Hebdowską

Wielką czcią otaczana

Taka skromna i cicha

Starobrzeską nazwana


Odtąd wszystkich wchodzących

Spojrzeniem czułym obdarza

Starobrzeska Matuchna

Z bocznego ołtarza


My zaś przed Jej obliczem

Pokornie przyklękamy

I nasze ludzkie serca

Na oścież otwieramy  


To do Niej nowożeńcy

Z prośbą wznoszą swe oczy

Pobłogosław Matuchno

To co sam Bóg połączył


Błogosław ich nadzieje

Marzenia i uczucia

Obdarz łaską i siłą

Na wspólną drogę życia


A jeśli zagubieni

Tym trudom nie sprostają

To powiedz tak jak w Kanie:

„Synu wszak wina nie mają”


A może Bóg w swej dobroci

To co złe w dobro zamieni

I nie zbłądzi ta rodzina

Gdy Ty Matko będziesz z nimi


Kiedy już jako rodzice

Przyniosą tu swoje dziecię

Błogosław też nowe życie

I to ich maleńkie szczęście  


A gdy czas pod wieczór życia

Włos zabieli im na głowie

Niech ich bliscy będą przy nich

Niczym Twoi Aniołowie


Patronko naszych rodzin

Niech Twe Serce Matczyne

Swą opieką otacza

Każdą naszą rodzinę


Zawsze pełna współczucia

Matko Pięknej Miłości

Patrzysz na nas i widzisz

Nasze ludzkie słabości


A my znękani losem

Garniemy się do Ciebie

Prosząc o Twoją pomoc

W każdej naszej potrzebie


Dziś Matko Starobrzeska

W Swym Boskim Majestacie

Znów jesteś w tej świątyni

W swej pięknej nowej szacie


Przy Tobie Józef Święty

Czuwa by Cię osłonić

I nasz proboszcz (też Józef)

On ci służy i chroni


Ciebie Matko i Jezusa

Ukochane Boże dziecię

On też sprawił, że nasz Hebdów

Coraz bardziej znany w świecie


Za opiekę nad świątynią

Za włożony trud i serce

Dziękujemy mu w modlitwach

Polecając Twej Opiece


Również tych, którzy też chętnie

Przyczyniają się do tego

Ofiarą, pracą, modlitwą

Błogosław i broń od złego  


A nas wszystkich niech okryje

Twojej łaski nowa szata

Byśmy Cię tu odwiedzali

Jeszcze długie, długie lata


A gdy kres życia nadejdzie

Uchyl nam do nieba bramy

W Tobie Matko ta nadzieja

Że Cię kiedyś tam spotkamy




Zbiory wierszy pani Ewy Taff.


Sanktuarium Matki Bożej Hebdowskiej - Nadwiślańska Matka

Kościół Wniebowzięcia NMP w Hebdowie, z przylegającym kompleksem klasztornym, osnuty o tej porze roku mgłami, jawi się jako miejsce tajemnicze i mistyczne. Do sanktuarium z piękną średniowieczną figurą Pani Hebdowskiej zawsze przybywali pątnicy. Dziś to miejsce znowu mocno tętni życiem duchowym, dzięki zrewitalizowanym i odrestaurowanym poklasztornym obiektom, które służą pątnikom i gościom, szukającym spokoju, ciszy, Boga.
Pierwsi zakonnicy , sprowadzeni zostali z czeskiego Strachowa za czasów Bolesława Kędzierzawego przez rycerzy Strzeżysława i Wrocisława w 1146 roku. Wraz z norbertanami przybyły siostry norbertanki, które jednak z czasem przeniosły się na Zwierzyniec obok Krakowa.
Ślady opactwa
Przed kościołem wita nas figura św. Norberta z monstrancją. W 1149 r. norbertanie wybudowali mały kościółek. Świątynię rozbudowali kolejni opaci w l. 1649-1727, dostawiając nawę główną z chórem i boczne nawy. Bryłę rozbudowano na wschód i zachód. Powstał kościół na planie kwadratu z trzema absydami, zwieńczony kopułą z latarnią. Ściany przyozdobiono polichromią Andrzeja Radwańskiego. W kopule znajdują się wyobrażenia Ośmiu Błogosławieństw i alegorie czterech kontynentów Azji, Ameryki, Afryki i Europy. Pod kopułą, na łuku umieszczono herb maryjny w kształcie słońca. Prace konserwatorskie prowadzone w l. 1989 – 2000 pozwoliły na renowację wielu barokowych malowideł Radwańskiego, przemalowanych przez Franciszka Radwana, Odnowiony został również ołtarza główny, stalle i obrazy apostołów, rzeźby wielu aniołów. Odrestaurowano świeczniki z 1729 roku z herbem Jędrzeja Załuskiego – opata, twórcy Biblioteki Narodowej. Konserwację wykonała grupa specjalistów pod kierunkiem prof. Władysława Zaleskiego i prof. Mieczysława Steca. Po obu stronach tęczy ustawiono rzeźby św. Norberta i św. Augustyna. Ołtarz główny, wykonany w stylu barokowym, ozdobiony lustrami, utrzymany jest w tonacji zieleni ozdobionej złoceniami, podobnie jak wszystkie ołtarze w kościele. Dla potomnych śladem istniejącego opactwa w kościele jest także tablica pamiątkowa z umieszczonymi nazwiskami wszystkich opatów od Wosolanusa zm. W 1179 r. do Antoniego Bystrzynowskiego - 1819 roku.
Rozsławiony kult
Nad ołtarzem głównym, wysoko w niszy, góruje przepiękna figura Matki Bożej Hebdowskiej z Dzieciątkiem. Przed nią modlili się opaci norbertańscy, dostojnicy i zwykli ludzie. Figura powstała ok. 1400 roku. Nieznany artysta wyrzeźbił Madonnę w drewnie lipowym. Maryja na lewej ręce trzyma Dzieciątko, w prawej dłoni berło. Ubrana jest w powłóczystą, pokrytą złoceniami suknię. Dzieciątko Jezus trzyma zaś w lewej ręce jabłko królewskie. Rzeźba wykazuje podobieństwa do Madonny z Racławic olkuskich. Odnowiony posąg Madonny 15 sierpnia 2003 r. poświęcił ks. Zbigniew Janiczek, były Prowincjał Zakonu Pijarów. Towarzyszyli mu ks. proboszcz Józef Ostręga, ks. Kazimierz Wójciak. Wyrazem wielkiej czci wiernych są spoczywające od niepamiętnych czasów na skroniach Maryi i Dzieciątka korony. Figura zasłaniana jest barokowym obrazem Przemienienia Pańskiego.
W każdą środę mieszkańcy modlą się przed obliczem Matki Bożej specjalną Nowenną . – W ostatnim czasie szczególnie modliliśmy się także o zdrowie ks. bp. Kazimierza Ryczana – mówi proboszcz Józef Ostręga. Wyczytywane są również intencje, które zostawiają pątnicy w specjalnej księdze umieszczonej przy ołtarzu. Są w niej prośby o zdrowie, o dar potomstwa, o pracę, o zgodę i miłość w rodzinach. Znajdziemy w niej także podziękowania Maryi za otrzymane łaski, opiekę i prowadzenie.
Sanktuarium położone jest na trasie Kraków Sandomierz, na szlaku do Łagiewnik do sanktuarium Miłosierdzia Bożego, dlatego często nawet na parę chwil wstępują przejeżdżający tędy pątnicy. Matka Boża z Hebdowa szczególnie bliska jest strażakom, którzy Jej wizerunek umieścili na sztandarze swojej jednostki obok św. Floriana. Figura rozsławiona jest w różnych zakątkach świata, dzięki wielu obrazkom, figurom, breloczkom rozdawanym podczas pielgrzymek, które rozdaje ks. Józef przy różnej okazji. Każdego roku 8 grudnia w sanktuarium organizowany jest Dzień Pielgrzyma z udziałem strażaków z terenu Małopolski. Na uroczystościach obecny zawsze jest ks. infułat Jerzy Bryła z Krakowa . Ostatnio oprawę zapewniło aż 37 pocztów sztandarowych strażaków.
Misyjnie i papiesko
- Bardzo uroczyście świętujemy także odpust parafialny 15 sierpnia. Od kilku lat nabiera on rysu misyjnego, ponieważ staramy się zapraszać misjonarzy, którzy przybliżają problemy misji, dzielą się ciekawymi historiami, opowiadają o swojej codziennej pracy. Parafianie chętnie wspierają wtedy misje ofiarą i modlitwą. Gościliśmy już u nas pijara ks. Stanisława Chowańca, pracującego w Chile na rozległym terenie. Prowadzi on sierociniec i przedszkole i bardzo potrzebuje wsparcie materialnego. Jego brat pracuje w jako misjonarz w Boliwii, opiekując się ponad stu kaplicami. Ostatnio przybył do nas misjonarz z Nowej Gwinei – opowiada ks. Józef.
Obok rysu misyjnego Hebdów ma również rys papieski. W Hebdowie znajdują szczególne wota papieskie - piuska i różaniec podarowane dla parafii przez Jana Pawła II za pośrednictwem ks. infułata Jerzego Bryłę z Krakowa. Umieszczone są przy figurze Matki Bożej. Papież przekazał również specjalny list do parafian, zamieszczony w gablocie. Dziś to są relikwie i wyraz wielkiej czci Jana Pawła II dla Maryi z Hebdowa. Parafianie często pielgrzymują do sanktuariów w kraju i za granicą, zwłaszcza do Włoch. W roku kanonizacji św. Jana Pawła II i papieża Jana XXIII we wrześniu odwiedzili ulubione sanktuarium papieża – Montorelli, w którym przebywał blisko czterdzieści razy. To był jego drugi dom – mówi ks. Józef.
Norbertanie przez stulecia dbali szczególnie o kult Matki Bożej, opiekując się sanktuarium do kasaty zakonu przez zaborców w 1819 r. Klasztor przeszedł w opiekę księży diecezjalnych. W 1832 r. zorganizowano tutaj duszpasterstwo parafialne dla wiernych Hebdowa i Starego Brzeska. Kościół otrzymał drugi tytuł św. Apostołów Piotra i Pawła. Zmienił się też nieco wygląd wnętrza, przybyły konfesjonały barokowe i nowe obrazy z rozebranego, starego kościoła w Starym Brzesku z wizerunkiem Apostołów Piotra i Pawła i Matki Bożej Starobrzeskiej, który jak się okazało podczas prac renowacyjnych, skrywał jeszcze jeden, starszy wizerunek z 1460 roku. Ten pierwotny obraz w stylu Madonn Piekarskich udało się całkowicie odrestaurować , natomiast znany wizerunek Matki Bożej z kościoła w Starym Brzesku, nie mógł być odnowiony, ale wykonano jego piękną kopię. Dziś znajduje się w kaplicy Hotelu św. Norberta, w której modlą się grupy pątników. Nazywana jest Matką Bożą Słuchającą, ponieważ ma odkryte ucho. Od 1949 Sanktuarium pisze swoją historię z księżmi ze zgromadzenia Pijarów. Ks. Józef pracuje tutaj już przeszło 25 lat, cały czas prowadząc prace restauracyjne w kościele.
Nieustannie czujemy Jej opiekę
W tych murach tchnie przebogata historia, ze ścian świątyni spoglądają na nas tajemnicze, dostojne postaci zakonnic i zakonników. Kilkaset metrów kwadratowych polichromii pieczołowicie odnawianych, centymetr po centymetrze przez sztab specjalistów z ASP w Krakowie . Ile jeszcze tajemnic kryje ta świątynia? Prace konserwatorskie i renowacyjne trwają nieprzerwanie od kilkunastu lat. Odsłaniają się coraz to nowe fragmenty polichromii, przez które przebijają jeszcze starsze malowidła ścienne. Przed nami w centrum na tęczowej ścianie scena z Golgoty. U stóp krzyża Jezusa stoi jego Matka i Maria Magdalena. Poniżej dwa anioły z symbolami papieskimi i norbertanów: tiarą i kluczami Św. Piotra oraz mitrą, którą mogli nosić opaci norbertańscy za pozwoleniem papieża. Odnowiono orła i balustradę na galerii ponad nawą. Odrestaurowane ołtarze boczne pochodzą z XVIII wieku. Teraz kolej na chór i wspaniałe organy.
W dostojnych murach dawnego opactwa, przesiąkniętych modlitwą i kontemplacją ludzie szukają ciszy i ukojenia nerwów, uzdrowienia ciała i ducha. Przybywają na rekolekcje w ciszy, połączone z postem, albo takie, które dają im możliwość dyskusji o wierze, sztuce, sacrum. Księża i klerycy odbywają tutaj dni skupienia, rodziny - rekolekcje.
Od wieków Pani Hebdowska łaskawie spogląda na przybywających tutaj pielgrzymów, słucha ich modlitw i próśb, błogosławiąc każdemu przybyszowi. - Nie mam wątpliwości, że to za sprawą Matki Bożej Hebdowskiej udało się tak wiele. Widocznie Ona tak chce. Nieustannie czujemy Jej opiekę – mówi ks. Ostręga. Sanktuarium cudownie ocalało z pożogi wojennej. Mogło być inaczej. Niemcy w odwecie za powstanie w lipcu 1944 roku wywołane przez partyzantów AK Ziemi Proszowickiej, chcieli spacyfikować Hebdów i Nowe Brzesko zniszczyli by także kościół. Od nieszczęścia uratował sanktuarium i mieszkańców zarządca majątkiem po klasztornym Antoni Skąpski i Weronika Czerwiec. Świadkowie wydarzenia jeszcze żyją. W sierpniu tego roku, na palcu przed kościołem odsłonięto tablicę upamiętniającą bohaterów tamtych dni.
– Zakonnicy mówią czyż nie jest to cud za przyczyną Matki Boskiej Hebdowskiej nie mieliśmy żadnego majątku, ani pieniędzy. Nagle pojawiała się możliwość dofinansowania ze środków unijnych inwestycji . Dziś jest już w dużej mierze odrestaurowane wnętrze świątyni, a w dawnym kompleksie poklasztornym - elegancki Hotel Świętego Norberta z kaplicą, zapleczem gastronomicznym, który może przyjąć kilkadziesiąt osób. Jest także tętniące kulturą, która zbliża do Boga - Centrum Wiara i Kultura. Z tego bogatego dziedzictwa może korzystać każdy przybywający tutaj człowiek.

Tekst: ks. Józef Ostręga



Brak komentarzy: